Po konferencji Allegro w Chinach. Czy polski sprzedawca ma się czego bać?

W dniu 11 kwietnia 2019 r. odbyła się konferencja w chińskim mieście Shenzhen, której głównym wydarzeniem było zaprezentowanie Allegro marketplace chińskim sprzedawcom cross-border.

Nie mogło nas tam oczywiście zabraknąć. O konferencji dowiedzieliśmy się zupełnie przypadkowo, kilkanaście godzin przed wydarzeniem. Rzutem na taśmę udało się nam zapisać (limit do 200 uczestników). Szybko ogarnęliśmy bilety lotnicze, 2 godzinki snu, 2 godzinki w samolocie i tak pojawiliśmy się w Chińskiej Dolinie Krzemowej. Z lotniska odebrał nas znajomy forwarder, który realizuje dla nas wysyłki. Wspominamy o tym, bo akurat przygotowywał ładunek do wysyłki dla naszego klienta z Polski, dla którego zamówiliśmy zdalnie towar 2 dni wcześniej z 1688 (w sensie zleciliśmy wysyłkę towaru producentowi bezpośrednio do magazynu firmy spedycyjnej, dzięki temu importer z Polski zaoszczędził na czasie oraz koszcie transportu wewnątrz Chin).

Ale przechodząc do meritum sprawy, czyli konferencji i jej głównej części poświęconej Allegro. Była to pierwsza konferencja w Chinach, przedstawiająca Allegro.pl chińczykom. Prelegentem reprezentującym najpopularniejszy marketplace w Polsce był Michał Iwanciw, dyrektor ds. biznesu międzynarodowego, który przedstawił m.in. trochę danych statystycznych dotyczącego polskiego rynku e-commerce oraz najważniejszych usługach dostępnych na Allegro.

Z kilku najbardziej istotnych rzeczy należy wspomnieć:

  • pojawił się pierwszy chińskojęzyczny manager zamówień posiadający integrację z Allegro (https://lengow.com.cn/),
  • wspomniany system do obsługi sprzedaży z wielu źródeł został również zintegrowany z największym przewoźnikiem cross-border, oferującym m.in. tanie przesyłki z Chin Pocztex 48, z dostawą w 14 dni do Polski,
  • zagraniczni sprzedawcy nieposiadający polskiego rachunku bankowego będą mogli się zweryfikować poprzez Payoneer,
  • rejestracją kont odpłatnie ma zająć się zewnętrzna firma (https://www.eservicesgroup.com.cn/)
  • w ramach programu pilotażowego, ma zostać wybranych 50 sprzedawców, którzy generują największe obroty oraz mają najlepsze opinie.

Czy Polscy sprzedawcy mają się czego obawiać? Naszym zdaniem na ten moment na pewno nie. Choć sama konferencja wzbudziła spore zainteresowanie (sala była wypełniona, Chińczycy chętnie zadawali pytania), to brak chińskiej (czy nawet angielskiej) wersji językowej Allegro czy brak chińskiego customer service może na dobre zniechęcić „majfriendów”. Należy również wspomnieć, że zagraniczni sprzedawcy praktycznie nie mają żadnych szans na uzyskanie rangi Super Sprzedawcy (a tym samym wyższego pozycjonowania ofert), ze względu na czas dostawy (chyba, że zaczną korzystać z fulfillmentu). Mieliśmy okazję zamienić kilka słów z dyrektorem reprezentującym Allegro, który wspomniał, że zależy Allegro na pozyskaniu kilku marek, które są niedostępne na pomarańczowej platformie i Polscy konsumenci zmuszeni są kupować je na konkurencyjnych marketplace’ach. Sam temat chęci otwarcia się Allegro na chińskich sprzedawców wywołał sporo dyskusji m.in. na grupie Zjednoczonych Sprzedawców na Facebooku. Jednak nie należy zapominać, że na Allegro już od wielu lat są dostępni zagraniczni sprzedawcy z Dalekiego Wschodu (w tym m.in. z Chin, Hong Kongu czy Tajlandii).

Więcej zdjęć dostępnych na naszym fanpage na Facebook: https://www.facebook.com/agent1688com/

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *